Unboxing Garmin Alpha 100 z TT15

Miało być nazajutrz po pierwszym wpisie, jednakże wyczerpujący trening karate rzucił mnie przedwcześnie w czułe objęcia Morfeusza w związku z czym mam małe opóźnienie w relacjonowaniu Wam tego, co znalazłam w tajemniczym pudełku Garmin Alpha 100 z obrożą TT15.

Garmin Alpha 100
Po pierwsze urządzenie, które żywo przypomina mi mój pierwszy telefon komórkowy, a telefonem zdecydowanie nie jest. To odbiornik Garmin Alpha 100 wraz z anteną, dzięki któremu będę mogła ze spokojem śledzić Gniewiczka i zlokalizować precyzyjnie miejsce jego pobytu w sytuacji kiedy znowu zniknie mi z pola widzenia i odpłynie rzewnie grając za łosiem. Odbiornik ten pozwoli mi również wykonać tzw. „telefon do pieska” jeśli Gniewiczek nie zechce przybyć do mnie na dźwięk rogu tylko postanowi dalej eksplorować teren.

Garmin Alpha 100

Po drugie odblaskowa obroża TT15 z nadajnikiem i anteną, która będzie ściśle przymocowana do gniewiczkowej szyi. Jeśli mój kochany piesek zadecyduje, że oto rzuca się wpław do bajorka aby dogonić dziki (co mu się onegdaj zdarzało) obróżka nadal będzie nadawać i nadal będę znała miejsce, gdzie Gniewiczek aktualnie przebywa. Nadajnik jest wodoodporny, a sama obróżka wykonana z solidnego, elastycznego tworzywa. Obróżka posiada wymienne styki dla psów krótko- i szorstkowłosych oraz zaślepkę, jeśli nie będziemy musieli stymulować naszego niesfornego przyjaciela do powrotu.


Po trzecie całe mnóstwo kabelków, które nie są niczym innym jak zestawem ładowarek użytecznych zarówno w domu jak i w samochodzie. Do tego praktyczne mocowanie, abym mogła przytwierdzić Alphę do paska spodni i nie zgubić jej w ferworze łowów oraz bateryjka litowo-jonowa całkiem podobna do tej, którą każdy z nas ma w swoim telefonie komórkowym.

Garmin Alpha 100
Na sam koniec moim oczom ukazała się całkiem szykowna i funkcjonalna torba, do której zapakuję wszystkie artefakty – odbiornik, obróżkę, antenki i ładowarki.

Garmin Alpha
Możemy zatem rozpoczynać pomału szkolenie siebie i Gniewiczka w zakresie użytkowania Alphy 100. Pierwsza czynność jaką należy zrobić aby móc zacząć zabawę z tym Garminkiem to naładowanie akumulatora w odbiorniku oraz obroży. Więcej o tym znajdziecie tutaj.
Darz Bór.

Monika Starowicz

Monika Starowicz

Na codzień jestem artystką - plakacistką, rysowniczką z Katowic. Kilka lat temu stałam się myśliwą, a na leśne ścieżki zaprowadziły mnie ogary - wspaniałe polskie psy. Wieloletnia praca z ogarami w naturalnym łowisku, obserwowanie ich zachowań, poznawanie ich naturalnych predyspozycji i instynktów są dla mnie niezwykłym doświadczeniem. Wspólne myśliwskie wyprawy są bardzo ważnym elementem w budowaniu wyjątkowej więzi pomiędzy pracującym psem, a myśliwym. Wspólne łowy to zawsze jest święto, a nowoczesne technologie zapewniają nam bezpieczny wspólny powrót do domu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *